22.08.2012

chce mojego maczka

Komputer mi się zalał - stąd ta nie planowana przerwa.
Jestem bez niego bardzo nieszczęśliwa, nie potrafię pisać na pececie, nie rozumiem o co chodzi z tym gładzikiem, wszystko mnie przerasta
I NIENAWIDZĘ WIDNOWSA.
Tak czy inaczej maczek wróci do pani za dwa tygodnie i nie wiem jak ja to jeszcze wytrzymam.
Nie używam na wszelki wypadek dużych liter i polskich znaków, bo ciągle robię coś, przez co mnie system wywala.
Czy Wy w ogóle wiecie, ile skrótów ma klawiatura takiego peceta?
Nic to.
W weekend byłam w Berlinie i tak wiem, że to banalne, balowalam na Kreuzbergu, gdzie ludzie pili, tańczyli i bawili się na ulicy do późna w nocy.
Jednego problemu nie rozwiązałam do dzisiaj, gdzie oni wszyscy chodzą sikać?
Swoją drogą wróciliśmy tam ranem i puste butelki wciąż leżały, niesprzątnięte. To naprawdę gruba przesada z osławionym pedantyzmem Niemców. Burdel  był naprawdę niezły.
Rano było o tyle śmiesznie, że wieczorny, sobotni ruch w poszukiwaniu rozrywki został zastąpiony przez poranne wyprowadzanie domowej menażerii tj dzieci i psów.
Dwa różne światy: poranna kawa i gazeta w knajpie, polegiwanie w parku. Zupełnie inny target.


Ale to co mnie naprawdę ruszyło to najnowszy numer Twojego Stylu.
W ogóle nie wiem, po co to czytam, ale teraz to już naprawdę przegieli.
NIKOGO nie poznałam na zdjęciu, nikogo  z wyjątkiem Joanny Bojańczyk, która ma to samo zdjęcie od lat.
W środku jest bardzo fajny wywiad z Agnieszką Pilaszewską, ale zdjęcie dali jakiejś dwudziestolatki.
 To taki przykład sączącej się trucizny, te sfotoszopowane do bólu portrety.
Naprawdę uważam, że można inaczej.
Stęskniłam się za Wami

17 komentarzy:

  1. Nadal mam u siebie zafoliowany egzemplarz 'Twojego Stylu' z grudnia zeszłego roku, który dostałam od madre - jeszcze nie znalazłam w sobie SIŁY aby go przejrzeć ;)
    Straszne rzeczy tam wyrabiają z kobietami, co poniekąd tłumaczy czemu te plastikowe lale zawsze zasłaniają tytuł...

    Kreuzberg git, z ordnungiem różnie ;)

    Mi laptop zdycha z gorąca, chociaż zalanie przeżył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kreuzberg fajny, ale podobno już są bardziej lansiarskie dzielnice.
      W sumie dobrze, że tam nie trafiłam, bo tego bym już chyba nie przeżyła

      Usuń
  2. Właśnie mi uświadomiłaś, że ostatni raz czytałam Twój Styl jakieś 15 lat temu. Nawet prenumeratę miałam. Potem czasem go przekartkowałam a teraz już w ogóle mnie do niego nie ciągnie. Reklama, reklama, fotoszop, reklama, fotoszop... i zero treści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja czym bo muszę, ale też z ciekawości, bo jestem na maksa wścibska.
      ale powiem Ci, ze zdumiewa mnie żelazna wola z jaką oni nie zauważaja trendów, które pozwalają na pokazywanie kobiety ze zmarszczkami, nadwagą pieprzykami etc.
      A trend ten wynika nie oszukujmy się nie z szlachetności wydawców, tylko z badan marketingowych.
      Więc nie nadążają

      Usuń
  3. Taa, "komputer mi się zalał". Się sam wziął i zalał. Przyznaj się, że spożywałaś czerwone wytrawne w trakcie surfowania i proszę, są efekty ;)
    Nawiasem mowiąc, byśmy się może umówiły na butelkę i pogaduchy? Stęskniłam się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciiiiiiiiiiii
      to zadzwoń, chętnie się zobaczę, a ty nie odbierasz telefonów
      Siostro:P

      Usuń
    2. o, ze mna to sie juz od miesiecy umawiasz :-/ i na portret i na kawe (moze byc wersja z winem)
      dobrego dnia :)

      Usuń
    3. zwlaszcza,ze chcialam się z Tobą pośmiać z tego,jacy dziecinni są niektórzy (fotoszop mózgu??) i jak nasza wspólna znajoma z bloga i reala usunęła mnie ze swojego portalu społecznościowego bo śmiałam skrytykować rodziców pędzących owczym pędem i nie szczepiącym dzieci "bo nie, demon, autyzm i szatan, z rtęcią i siarką i co tam jeszcze a choroby zakaźne to s-f opowieści". ubaw mam do tej pory. no nic, daj znak, bo się lato kończy i gdzie tu w deszczu isc .usciski

      Usuń
    4. M. ja bardzo chętnie, może w ten weekend?
      Zadzwoń może - zamiast mnie opieprzać na blogu:)

      Usuń
  4. ja też ciekawa jestem czym się zalał?:P
    W sumie Pru, przez chwilę myślałam, że chwalisz się, że jesteś na pierwszej stronie w gazecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty Aga! Pru wygląda lepiej. Nie mówię tak, żeby słodzić i wciskać, że zgrabniej czy młodziej. Lepiej, bo zdecydowanie wygląda jak żywa kobieta.

      Usuń
    2. tak, tak tak mi mówcie

      Usuń
  5. O!!!
    Nastepna, ktora ma "dobre" geny? Na okladce przypomina Ewe Bukowska, ktora jak wino, im starsza, tym bardziej wygladzona...
    Kiedys,na samym poczatku, czytalam Twoj Styl od pierwszej do ostatniej strony. Teraz to glownie reklamy. Szkoda, bo stracili pazur...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, co tam są dwa całkiem fajne artykuły, tylko bohaterki nie przypominają nikogo, jakieś cyborgi,

      Usuń
  6. do koleżanek M i Rosemary
    Jak się tak stęskniłyście - to zadzwońcie:P
    Ja czekam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się ogarnę z doradcami finansowymi, bankami i deweloperami, zadzwonię:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ach, to koniecznie musisz zobaczyć okładkę nowego ELLE. Podobno jest na niej Anna Mucha, ale widać, że lubią tam fotoszopa :)

    OdpowiedzUsuń