23.11.2013

Shut the door

Jak człowiek zmienia komputer to ma jedyną niepowtarzalną szansę, żeby zacząć życie od nowa.
Ja wiem, można zaimportować zakładki i przenieść wszystko na nowy teren. 
Ale przesiadłam się z maca na peceta i po drodze musiałam przekonwertować pliki z pages na doc i nie do końca umiałam przeprowadzić zakładki oraz muzykę z itunesa.
Nieważne.
Ważne, że musiałam zrobić selekcję i wybrać.
I to jest pouczające doświadczenie.
Ile człowiek śmiecia gromadzi po drodze.
Przypomina mi się historia jednej mojej chwilowej przyjaciółki ( 3-4 miesiące), która opowiedziała mi jak jej skradziono laptopa ze wszystkimi zdjęciami, tekstami etc.
W każdym razie były to pliki nigdzie indziej nie skopiowane i ona właściwie straciła historię życia.
Na początku rozpacz, a potem poczuła ulgę.
Poczuła się czysta.
Miałam podobnie jak mi komp padł i myślała, że wszystko straciłam, ale okazało się, że to była drobna usterka.

Więc musiałam to zrobić samodzielnie.
Nie wiem, nie wiem, może to co uznałam za nieistotne okaże się megaważne za miesiąc.
wtedy będę kombinowała.
Na razie czuję się czysta.
I trochę przestraszona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz